Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 grudnia 2012

Powolutku... idą święta :)

To na początek powiem Wam, że przyszła zima... zakładam że na Zachodzie śniegu po pas :) u nas zdecydowanie mniej jednak jest czarodziejsko i mimo szczypania w nos i czerwonych polików wychodzimy i podziwiamy :)





A tu nad rzeką przebiegły w trakcie naszego spaceru trzy sarny... wystraszone naszym jednak głośnym spacerem :)  piękne, dumne, dzikie...



Nastrój zimowy sprawił, że przyszedł "zapach" świąt i zbierając iglaki (tylko takie zwalone przez burzę) postanowiłam zrobić klika stroików i lekko ustroić domek :)







ale to jeszcze nie koniec :) 

Podziwiam Wasze cuda świąteczne i zazdroszczę :) 

środa, 21 listopada 2012

A u mnie na przekór jeszcze nie święta :)

Jeszcze odrobina jesieni, kolorów jesiennych, zapachów jesiennych i jesiennych mgieł.
Zima przyjdzie tak czy siak :) Wtedy będzie dużo czasu na białe, na mikołaje i na inne świąteczne klimaty.
Do końca listopada jeszcze "obchodzimy" jesień.

Szukamy jej w wielu miejscach najchętniej koło domu. Mieszkamy na naszej wsi 1,5 roku. Niby wiele znamy a ciągle odkrywamy nowe miejsca w lesie. Las jest piękny. To rezerwat przyrody. Z rwąca rzeką i wiszącymi kładkami nad nią. Z masą dróżek i ścieżynek i pięknych starych drewnianych domów ukrytych właśnie w lesie. Klika zdjęć poniżej właśnie z takiego spaceru.


takie stosy układane dla ozdoby urzekają mnie absolutnie 



została tylko brama - ogrodzenia nie ma, nie jest potrzebne... brama stara i piękna


i dom - stary, drewniany, skrzypiący...










niedziela, 2 września 2012

Dawno mnie nie było...

no może inaczej, dawno nie pisałam ale zaglądam na Wasze blogi cały czas i pilnie śledzę co u Was nowego :).
U mnie druga połowa sierpnia była bardzo intensywna, paskudna infekcja wirusowa dzieci trwająca niezwykle długo zmusiła nas do siedzenia w domu. I faktycznie jest tak, że nawet najbardziej kreatywnej mamie kończą się kiedyś pomysły co robić z maluchami :). Na ratunek przyszła nam Leolandia!! Już kiedyś testowaliśmy podobne tekturowe zabawki bo tematy ekologii są nam bliskie (fanatykami nie jesteśmy:) raczej dbamy o matkę naturę :)). 
A więc za pomocą kilku dobrze wyciętych elementów kartonu przenieśliśmy się do Teatru! A raczej najpierw bawiliśmy się w jego konstruktorów :) działo się! 


Polecam Wam na jesienne wieczory i deszczowe weekend bo zabawa faktycznie bardzo fajna i dla małych i dużych. Dzieci potrzebują pomocy w złożeniu ale karton jest bezpieczny - nie ma ostrych rogów i nie kaleczy :)  Teatr zamieszkał na stałe w pokoju córki i mamy tam "kulturalne" spektakle w tematyce dowolnej organizowane przez nasze dzieci :)

ehh a od jutra wracamy do rytmu szkolno-przedszkolnego... 


czwartek, 19 lipca 2012

Gdzie to lato?

Hmmm wiem, że marudzę jak wszyscy :) Jak jest upał za gorąco, jak jest zimno to "co to za lato?" !
Prawda jest taka, że mamy domowy tydzień, który w zasadzie się kończy i przez pogodę zmuszeni jesteśmy działać w ramach domostwa a każda chwila bez deszczu jest dosłownie wykradana :)
Trochę to męczące dlatego ciut marudzę...



Uzbrojeni w kalosze i płaszcze wodoodporne zwiedzamy okolice czyli zamieniamy się w prawdziwe leśne ludy :) Z tego deszczu i zimna odwiedził nas ostatnio świerszcz. Był ogromny! Zdjęcie tego nie oddaje ale był wielki... Wkradł się do domu pewnie z zimna!
Mam nadzieję, że u Was cieplej i słoneczniej! Tego Wam życzę :)

środa, 28 marca 2012

Ekologia i design

Zastanawiacie się czasem po co segregować śmieci? Odpowiadacie na trudne pytania dzieci w tym temacie? Też macie dylematy czy karton po mleku to papier... ale jednak ma plastikowy "dziubek" a co ze środkiem? No generalnie dramat....ale szukając dzisiaj inspiracji eko w sieci trafiłam na coś co przekonuje mnie, że recykling może mieć sens. Nie, że do tej pory go nie widziałam. Tylko teraz cały temat stał mi się bliższy. Dlaczego? Z powodu tektury. A konkretnie możliwości jakie daje... w domu:)
Okazuje się, że nie tylko Giles Miller jest mistrzem tektury.




Z radością odkryłam dzisiaj, że w naszym kraju też robimy piękne rzeczy z tektury.





Nie liczy się więc materiał a pomysł! Można? Można :)

Follow my blog with Bloglovin